Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Pionierskie przeszczepienie szpiku bez transfuzji krwi we Wrocławiu

Roman Skiba
Pionierskie przeszczepienie szpiku bez transfuzji krwi we Wrocławiu

Hematolodzy z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu przeprowadzili pierwsze w Polsce autologiczne przeszczepienie szpiku bez stosowania transfuzji krwi. Pacjent cierpiący na nowotwór nie zgodził się na wykonywanie transfuzji z powodów religijnych. Zabieg wykonano kilka miesięcy temu, ale poinformowano o nim dopiero teraz, po upewnieniu się, że zakończył się powodzeniem.

22-letni pacjent zmagał się z nawrotem nowotworu węzłów chłonnych zwanym ziarnicą złośliwą lub chłoniakiem Hodgkina. Choroba jest standardowo leczona chemioterapią, ale w skrajnych przypadkach po dużych dawkach chemii konieczne jest przeszczepienie szpiku.

"Jeśli pacjent nie odpowiada na leczenie chemioterapią, to my musimy je zintensyfikować. Chemioterapeutyki to są jednak leki, które nieodwracalnie uszkadzają szpik, nie możemy więc sobie tak po prostu zwiększyć dawki, bo pacjent by po prostu tego nie przeżył. Dlatego najpierw pobieramy komórki macierzyste z jego krwi obwodowej, zamrażamy je i wtedy możemy pozwolić sobie na podanie ogromnych dawek chemioterapii. Następnym krokiem jest przetoczenie choremu z powrotem jego komórek macierzystych" - mówił prof. Tomasz Wróbel, kierownik Kliniki Hematologii, Nowotworów Krwi i Transplantacji Szpiku USK.

Jak wyjaśnił, w tej fazie choroby zaczyna się problem z odpornością, bo zanim nowy szpik zacznie pracować, pacjent jest przez kilka tygodni bardzo podatny na infekcje. "Grozi mu m.in. niedokrwistość czy skaza krwotoczna. I właśnie w tym czasie chronimy pacjenta, przetaczając mu krew, płytki krwi, różne preparaty. Po to, żeby go przeprowadzić przez tzw. okres aplazji szpiku – kiedy starego już nie ma, a nowego wciąż brak" - dodał prof. Wróbel.

W tym przypadku przetoczenie krwi było niemożliwe, ponieważ pacjent z powodów religijnych nie godził się na taką czynność. Mężczyzna należy do świadków Jehowy. Jak zaznaczyła dr Anna Czyż, kierownik oddziału transplantacyjnego, lekarze - mimo braku zgody na przetoczenie krwi - za pomocą innych metod starali się ochronić pacjenta przed krwawieniami i konsekwencjami głębokiej niedokrwistości.

"Musieliśmy go odpowiednio przygotować, podając mu wcześniej preparaty żelaza, by miał wyższą hemoglobinę, leki uszczelniające naczynia czy erytropoetynę – hormon stymulujący szpik do produkcji krwinek czerwonych. Niezbędny był też bardzo wnikliwy nadzór lekarzy i pielęgniarek" - powiedziała dr Czyż.

Zabieg wykonano w grudniu 2017 r. Pacjent przez kilka tygodni przebywał w szpitalu i choć wciąż jest pod obserwacją, to można już stwierdzić, że zabieg zakończył się sukcesem. Zdaniem specjalistów po tym pierwszym przeszczepieniu może być więcej takich przypadków.

"Przeszczepienie bez transfuzji krwi wiąże się z większym ryzykiem. Ten pacjent był zdeterminowany, bo pytał o możliwość przeprowadzenia takiego zabiegu za granicą. Stwierdziliśmy, że skoro technicznie możemy go wykonać w naszej klinice, to nie ma sensu go odsyłać za granicę" - powiedział prof. Wróbel.

W Klinice Hematologii, Nowotworów Krwi i Transplantacji Szpiku USK wykonuje się rocznie 140 przeszczepień szpiku u osób dorosłych. Częścią USK jest też klinika dziecięca Przylądek Nadziei, w której w zeszłym roku przeszczepiono szpik 110 dzieciom.

Data utworzenia: 04.07.2018
Pionierskie przeszczepienie szpiku bez transfuzji krwi we WrocławiuOceń:
Zobacz także

Publikacje, którym ufa Twój lekarz

Medycyna Praktyczna jest wiodącym krajowym wydawcą literatury fachowej. 98% lekarzy podejmuje decyzje diagnostyczne lub terapeutyczne z wykorzystaniem naszych publikacji.

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.